Beer Boys i Wypici obronili się w barażach

Beer Boys i Wypici obronili się w barażach

Mecze barażowe od kilku już lat kończą zmagania danej edycji Spartan Cup. Dwie drużyny grają w nich, ponieważ do ostatniej kolejki walczyły o to, by w nich zagrać, dwie kolejne grają w nich, ponieważ muszą, a wolałyby już odpoczywać po trudnym sezonie.

W spotkaniu o grę w Ekstraklasie zmierzyły się wicemistrz I ligi Real Zalesie oraz 7-ma drużyna Ekstraklasy Regio-food.pl Beer Boys. Biorąc pod uwagę liczbę zwycięstw w jesiennych spotkaniach, faworytem była drużyna Realu. Byli o włos od zajęcia pierwszego miejsca w I lidze. Natomiast ich przeciwnicy przez większość XX edycji zmagali się z problemami kadrowymi, jednak na to spotkanie stawili się w aż 12-sto-osobowym składzie. Beer Boys zagrali w meczu barażowym drugi raz z rzędu, i tak jak tamten, również ten rozstrzygnęli na swoją korzyść. Pierwsza połowa należała dla Realu Zalesie, który objął prowadzenie po strzale Daniela Wojdy. Brak najskuteczniejszego strzelca drużyny – Michała Rabla, był jednak widoczny. W przerwie musiały paść mocne słowa na ławce rezerwowych Beer Boys, bowiem od początku drugiej połowy zagrali z większą determinacją. Zaowocowało to strzelonymi trzema bramkami. Real próbował, ale tym razem zabrakło siły ognia. Tym samym, Regio-food.pl Beer Boys zostaje w Ekstraklasie! Miejmy nadzieję, że w przerwie zimowej uporają się z problemami kadrowymi i w dobrym składzie przystąpią do wiosennych zmagań.

W spotkaniu o grę wiosną w I lidze spotkały się 7-ma drużyna I ligi Wypici Team oraz 3-cia drużyna II ligi Destemido. Obie drużyny w ostatnich spotkaniach były w bardzo dobrej formie (obie odniosły tylko po jednej porażce w ostatnich 5-ciu spotkaniach). Wypici jeszcze 24 godziny przed spotkaniem nie wiedzieli, czy to oni w nim wystąpią, czy ktoś z dwójki KP Ogrodomania-The Crazy Gang. Padło na nich. Grali już w barażu przed rokiem, wtedy wygrali 1-0 z Obojętnie. Destemido miało szansę powrócić do I ligi po kilku edycjach przerwy, ale jak na razie muszą odłożyć te marzenia na później. Po bardzo zaciętym meczu, obfitującym w bramki w pierwszej połowie, spotkanie zakończyło się remisem. Jak to często w spotkaniach z udziałem Destemido bywa, przegrywają oni, by zmobilizować się w końcówce meczu. Tak było i tym razem, wyrównującą bramkę Jakub Zasada zdobył na 3 minuty przed końcem spotkania. O pozostaniu Wypitych w I lidze przesądziły więc rzuty karne. A w nich najpierw Kamil Pączko nie trafił w bramkę, a następnie strzał Marka Bogusławskiego obronił Marcin Skurej, stając się bohaterem tego meczu dla I-ligowca. Tak więc Wypici Team obronili się przed spadkiem.

10-12-2019 19:00
Wypici Team
2:1
Destemido

Dodajmy, że oba spotkania sędziował Piotr Piejko, który podczas drugiego spotkania, gdy temperatura zaczęła spadać, wspominał dawne czasy, gdy sędziował w Warszawie mecz Legii.

Zostaw odpowiedź